W pracy spędzamy dużo czasu, często zdecydowanie więcej niż 8 godzin. Do niedawna tradycją było, że idąc do pracy niosło się z sobą kanapki. Obecnie coraz rzadziej Polacy to praktykują. W miejscach pracy pojawiły się urządzenia, które do niedawna były charakterystyczne dla domu takie jak kuchenki mikrofalowe, kuchenki elektryczne, tostery, lodówki, a nawet zmywarki do naczyń. Często zamiast kanapek Polacy przewożą całe obiady, które w pracy podgrzewają. Inni kupują jakieś pierogi w najbliższym pracy sklepie. A jeszcze inni dzień pracy spędzają nie tylko przy kawie i herbacie, ale również przy „Słodkich kubkach” czy „Gorących kubkach” . Obecnie wydaje się niemożliwym funkcjonowanie w pracy bez takiego fenomenu jak kisiele, budynie, zupy, makarony z sosami, które wystarczy wsypać do kubka czy szklanki i jedynie zalać wrzącą wodą, zamieszać. Przygotowanie takiego jedzenia zajmuje chwilę. Producenci prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych smaków. I tego typu produkty znajdują klientów. Takie posiłki, choć nie do końca wartościowe ale są smaczne i mało absorbujące.