Restauracje „po ciemku”

Restauracje „po ciemku”

Coraz popularniejsze stają się restauracje, w których panuje totalny mrok. Obsługa porusza się z noktowizorami i od progu zajmuje się swoimi klientami, którzy błądzą w ciemności. Co ciekawe, po doprowadzeniu do stolika, co już samo w sobie nie jest łatwe, okazuje się, że podane dania również stanowią zagadkę, a jedzenie ich jest niezwykle trudne oraz czasochłonne. De facto znacznie lepiej jeść rękoma niż sztućcami, które akurat w tego typu restauracjach tylko przeszkadzają w spożywaniu posiłków. Po konsumpcji możliwa jest rozmowa z kucharzem, który zdradzi, co się tak naprawdę jadło. Tego typu restauracje są idealne dla zakochanych par, które szukają miejsca na romantyczne spędzenie wieczoru, ewentualnie dla ludzi, którzy chcą jednorazowo przeżyć swoistego rodzaju przygodę kulinarną. Powracać jednak nie ma do czego – kolejna wizyta w restauracji „po ciemku” nie przysparza już takiej frajdy i nie stanowi aż takiego wyzwania. Tak czy inaczej, choć raz warto spróbować. Tym bardziej, jeśli brakuje Wam pomysłu na randkę.

Artykuly